Archiwum dla luty, 2008

Lamborghini. I nawet jeśli jesteś maklerem na Wall Street, czujesz się jak chłopiec.

Widziałem Lamborghini kilka razy w życiu.

Pierwszy raz, parę lat temu, obok Buckingham Palace akwamarynowy Gallardo spowodował że zapieprzyłem głową w słup. Bolało jak cholera, bo byłem w półbiegu wyciągając aparat.

Drugi raz, siedząc koło ul. Tuwima. Jedyny raz gdy widziałem Lambo w Polsce.

Trzeci raz w Londynie. Czerwony Gallardo, przez którego o mało co nie rozjechał mnie dwupiętrowy autobus. Musiałem przeciąć ulicę pod National Gallery, a to proste nie jest, szczególnie koło 13, gdy wszyscy jadą na lunch.

Czwarty raz. Czwarty raz, gdy za sprawą głodu poszedłem szukać jakiegoś BurgerKinga czy McDonald’s, i moje oczy znalazły szyld Lamborghini London. Głód? Jaki głód do cholery, tam jest Lambo! Tam, to znaczy za szybami o grubości 20cm które w założeniu mają przetrzymać uderzenie czołgu. Chociaż zanim czołg by wjechał w ten salon, wszystkie samochody dawno zostałyby ewakuowane przez oddział S.W.A.T.

Lamborghini Murcielago LP640

Wydech o przekroju poprzecznym bijącym na łeb Channel Tunnel.

Najlepszy dowód, że nawet tylna lampa może być dziełem sztuki.

 

Więc byłem tam raz, o czym pisałem już przy okazji relacji z Londynu. Dlaczego zatem do tego wracam? Dzisiaj w moje łapska dostał się pierwszy egzemplarz TopGear Magazine Edycja Polska. I gdy otworzyłem go na randomowej stronie zobaczyłem po raz enty samochód, który jest prawdopodobnie dziełem obcej cywilizacji. A nawet jeśli stworzyli go ziemianie, to mają pakt z diabłem/amerykanami* (niepotrzebne skreślić) na wykorzystanie technologii gniotącej swą nowoczesnością awionikę F-35 Lightning II i wszelkie Black Planes. I mimo że widzę go kolejny raz, dopiero w obiektywie TopGear zadziałał tak jak powinien. Podniosło mi się tętno, a źrenice rozszerzyły się do granic. W pełnej okazałości, widziałem myśliwiec drogowy. Lamborghini Reventon. Agresja w najczystszej postaci. Nie wiem, jak do tego doszło. Siedziałem w Murcielago LP640. I byłem święcie przekonany że nic brutalniejszego i jeszcze bardziej wybuchowego nie da się zrobić. Ale jednak, udało im się. Ktoś udał się w LP640 do Centro Stile i rzucił od niechcenia “Zróbcie coś z tym.”. Garstka ludzi o ognistym spojrzeniu wtoczyła Murcielago do garażu i zamknęła drzwi by w spokoju zająć się kondensacją DNA tego samochodu. Eksterpolowaniem absolutnego ekstremum motoryzacyjnego świata. I znów im się udało. Efekt jest absolutnie piorunujący. Policjanci wypuszczają bloczki z mandatami, przechodnie gapią się wykazując spadek IQ do ujemnego poziomu, a starzy ludzie w promieniu 15km padają na zawał powodowany odgłosami eksplozji atomowych następujących z częstotliwością do 10 000x na minutę. Włosi zredukują populację starych ludzi o 3/4 używając do tego 21 samochodów. A ja będę żył w nadziei, że któregoś dnia zobaczę jeden z 20 Reventonów. Chyba że udam się do muzeum Lambo, albowiem tam wyląduje przedseryjny, oznaczony 0/20…

Reventon
Witamy w samolocie...

Nowe PSP… czy coś w tym guście. Grunt że wygląda zajebiście!

Hello and welcome!

Raz na jakiś czas, pośród pseudooficjalnych wizji nowych konsol do gier, takich jak Y-Box czy PS3 wyglądające jak dwa stojące na sobie PS2, trafi się prawdziwa perełka. Przeglądając dzisiaj ciemne zakątki internetu natrafiłem na coś, co śmiało mogłoby uchodzić za nowe PSP. A pojawiło się w czeluściach sieci stosunkowo niedawno, albowiem nastąpiło to wczoraj. Przyglądając się bliżej zdjęciom można zauważyć jeden jedyny mankament – umieszczenie triggerów (w tym wypadku raczej buttonów) L/R. Reszta to sam cud, miód i orzeszki. W polewie z sosu high-tech. Ale dość chrzanienia, pooglądajcie coś, co spowodowało że zacząłem zastanawiać się nad moddingiem własnej konsoli. CUDO!

(Kliknijcie “otwórz w nowym oknie/karcie” lub “Pokaż obrazek” by zobaczyć rendery w 1280×720.)

PSP_A

PSP_B

PSP_C

PSP_D

PSP_E

Wygląda absolutnie PRZEFENOMENALNIE. Jeśli PSP2 (ponoć już nad nim pracują…) będzie wyglądało w ten sposób (na co szanse są bliskie zeru, to są amatorskie rendery) to składam preorder na nowego handhelda. Ehh, co ja plotę, i tak go kupię ;)

THX For reading, take care!

__________________________________________________________________

Wyjaśnień słów kilka – jako że mam okresowego bana na PS3 i PC (oficjalnie do 20.03.2008…, nieoficjalnie trwał z 8h), nie pisałem na wordpressie przez jakiś czas (co dało się zauważyć). Obiecuję jednak poprawę, bo doprowadzam do końca pewne sprawy i będę miał więcej czasu na klepanie. Recenzja Paradise (ukończona w ok. 75% na chwilę obecną) powinna pojawić się jeszcze w tym tygodniu, najpóźniej w poniedziałek rano. Jeszcze raz sorry za okresowy zastój (ktoś tu jeszcze zagląda?), obiecuję poprawę i z ogromną chęcią powitam Was w mych skromnych (1440×900) progach. Dzięki za czytanie! :)


Statsy

  • 2,902 hits

Ostatnio grane

Burnout Paradise Demo - demko arkadówki tego roku. Nie ma bata, Criterion Games pokazało klasę i ustawiło poprzeczkę wyżej niż kiedykolwiek. Piękne, naszpikowane ulicami i skrótami miasto, zabójczy model zniszczeń, bardzo szybkie samochody, fenomenalny online i masa zabawy. Must Have.

Archiwa