Hello and welcome!Dzisiaj rano gdy wyszedłem z psem, zrobiłem zdjęcie pewnego obiektu którego widok (w połączeniu z moją chorą wyobraźnią) rozbawił mnie do łez. Kilka minut zabawy programem graficznym i możecie podziwiać moją wizję.

Nie wiem co za kretyn wywrócił tego F126P, ale mówię – wyobraźnia robi swoje. Efekt nalezy zaliczyć do raczej udanych.
Przy okazji chciałbym polecić wszystkim zgromadzonym świetne słuchawki – Sennheisery CX300. Gdybym był pewnym osobnikiem z sram.pl wpis nosiłby tytuł “Nowy nabytek
” i zawierał opis samej transakcji dokładniejszy niż niektóre wpisy w kartotekach CIA (Włącznie z godzinami, kurierem i innymi rzeczami które nikogo nie obchodzą). Eniłej, wracając do słuchawek – “przesiadłem” się z innych Sennheiserów (MX-55 Street) i stwierdzam, że nowe są nieporównywalnie lepsze. Mają wszystko to, czego brakowało mi w poprzednich Senkach – mięsisty bas i blokowanie hałasów z zewnątrz oraz lepsze odwzorowanie tonów wysokich. Za ich wadę możnaby uznać dość wąską scenę muzyczną (tak typową dla dokanałówek), ale mi to jakoś zbytnio nie przeszkadza. A przede wszystkim, są diabelsko głośne (a może to sprawa odpowiedniego blokowania hałasów) – na MX55 niektórych kawałków słuchałem na maksymalnej głośności odtwarzacza (30/30), a na tych ściszam do 15/30, bo inaczej nie szłoby wytrzymać. Nadają się do gier, pod warunkiem że monitor/telewizor/głośniki (do czego tam podłączacie) nie szumi na wyjściu. Są absolutnie bezlitosne dla tego typu mankamentu i przyznam szczerze, że dopiero teraz jestem w pełni usatysfakcjonowany moim odtwarzaczem MP3 (Samsung YP-F1Z). Co racja, to racja – odtwarzacz musi być dobry. Jeśli ktoś kupuje byle shit za 150zł i oczekuje cudu wpinając w to słuchawki za kwotę przewyższającą wartość samego MP3, to srogo się zawiedzie. Nie ma cudów. Ogólnie jak na razie spisują się dobrze (mam je niecałe 24h, ale mniejsza o to), zobaczymy jak będzie na dłuższą metę.
Take Care
